Kryzys finansowy choć nie odbił się w Polsce dużymi konsekwencjami, to nie można powiedzieć, że nasz kraj jest wolny od jego skutków. Wiele firm wstrzymało się z inwestycjami, postanowiło zacisnąć pasa, co przełożyło się bezpośrednio na mniejszą liczbę ofert pracy. Jednak rok 2011 rozpoczną się całkiem nieźle jeśli chodzi o ruch na rynku.
Zbyt wcześnie aby podawać liczby
Choć dane na temat tego okresu są jeszcze szczątkowe i trudno na ich podstawie wywnioskować konkretne powody wzrostu zatrudnienia to ten trend bardzo cieszy. Szczególnie młodzi ludzie, zaraz po studiach mieli duże problemy ze znalezieniem nawet samych ofert pracy. Dziennie pojawiało się kilka na cały region.
Lepsza sytuacja
Dziś każdego dnia na największe portale dodawanych jest kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt nowych ofert pracy. Wcześniej na jedno stanowisko aplikowało nawet 300 zainteresowanych, dziś ta liczba jest kilkukrotnie niższa. Z pewnością jest to także powodowane sezonowością niektórych zawodów, jednak zwykle ten rodzaj prac jest zajmowany, przez studentów i uczniów chcących sobie dorobić.
W ciągu najbliższych tygodni powinno pojawić się kilka opracowań interpretujących dlaczego oferty pracy pojawiają się coraz częściej. Miejmy tylko nadzieję, że trend ten będzie rosnący.
